STRONA GŁÓWNA  |  SPECIALOLYMPICS.ORG  |  KONTAKT
O nasŚwiatowy ruch Special OlympicsSportInicjatywy Olimpiad SpecjalnychDarczyńcy i przyjacieleWolontariatIgrzyska w Boise 2009FAQ - najczęściej zadawane pytaniaOLIOS, Kielce 2009ELIOS, Warszawa 2010Pliki do pobraniaKontakt

Strona głównaIgrzyska w Boise 2009

Igrzyska w Boise 2009

Igrzyska w Boise 2009

06/08/2008

Minęło już kilka dni od powrotu naszej reprezentacji z IX Światowych Zimowych Igrzysk Olimpiad Specjalnych w Boise. Jeszcze do dzisiaj niektórzy spośród nas odczuwają skutki długiej podróży i zmiany stref czasowych. Myślę jednak, że po kilku dniach odpoczynku, z nową perspektywą i zasobami mogę dokonać wstępnej oceny udziału naszej reprezentacji w zawodach. Z wielką radością mogę poinformować, że uważam pobyt reprezentacji w USA i udział w sportowej rywalizacji za bardzo udany. Zarówno wyniki sportowe - zdobyte przez naszych sportowców 47 medali, jak i osiągnięcia społeczne związane z wszechstronnym udziałem w życiu drużyny oraz międzynarodowej społeczności olimpijczyków specjalnych były na najwyższym poziomie. Z dumą obserwowaliśmy jak nasi reprezentanci nawiązują swoje pierwsze międzynarodowe kontakty, jak łatwo adaptują się do nowych, bardzo wymagających, niekiedy trudnych warunków. Szczególnym wyzwaniem była podróż. Kilkadziesiąt godzin spędzonych na lotniskach, w samolotach i innych środkach transportu. Nasi dzielnie znosili trudy niezliczonych kontroli celnych i niedostatki snu. Zawsze chętni do pomocy, z uśmiechem i radością reagowali na prośby opiekunów i kierownictwa ekipy. W tym miejscu szczególne podziękowania i gratulacje chciałbym skierować do trenerów, regionalnych działaczy, opiekunów i rodziców, którzy w sekcjach i w miejscu zamieszkania przygotowywali młodzież do udziału w igrzyskach. To dzięki Wam bezpośredni opiekunowie w Boise mieli łatwiejsze zadanie. Kolejne gratulacje i podziękowania składam trenerom obecnym na igrzyskach. Wasza całodobowa opieka nad naszymi sportowcami była bardzo profesjonalna i ciepła. Pomimo niespodziewanego podziału reprezentacji na dyscypliny i braku kontaktu z resztą ekipy byliście zawsze na czas, zawsze z uśmiechem i zawsze z sercem na dłoni. Umiejętne motywowanie z pewnością wspierało “nasze dzieciaki” i wpłynęło na ostateczne sukcesy. Wielkie brawa należą się również kierownictwu ekipy. Zarówno Małgosia Strzałkowska jak i Piotr Rogalski spisali się fantastycznie, wzajemnie uzupełniając się w jakże trudnej roli “przewodników stada”. Pełni wiedzy i doświadczenia reagowali natychmiast na każdą sytuację i potrzebę. W tych trudnych okolicznościach nieoceniona była również pomoc i doświadczenie Józefy Karkoszki-Warchał i lekarza ekipy Jerzego Janowicza, którzy aktywnie włączyli się w życie rozdrobnionej ekipy wspierając na co dzień łyżwiarzy i hokeistów. Czuliśmy także sympatię i wsparcie naszych przedstawicieli w komitecie organizacyjnym igrzysk i władzach SOEE. Ula Jankowska, Wiesiek Januć i Mariusz Damentko to prawdziwi przyjaciele polskiego programu Olimpiad Specjalnych. To był ciężki ale wspaniały, pełen wzruszeń i satysfakcji czas.


NIE JEST WAŻNE GDZIE, NIE JEST WAŻNE JAK, WAŻNE JEST , ŻE ZAWSZE DO PRZODU!!! BOISE, 12 LUTEGO, 2009 – Ta prosta zasada wyznacza kierunek i sposób działania amerykanów. Gdy przyjechaliśmy do Boise nasze pierwsze wrażenia były zaskakujące. Ogólny nieład, brak konkretnego programu Host Town, ciągłe spóźnienia transportu, w ogóle dziwne miejsce na organizację Światowych Igrzysk Olimpiad Specjalnych. Nasze wyobrażenia o potędze Ameryki mijały się z zastaną rzeczywistością. Na spotkaniach organizacyjnych różne delegacje zgłaszały swoje zastrzeżenia więc nie byliśmy w swoich odczuciach jedyni. Od samego początku jednak było coś, do czego nie mogliśmy mieć żadnych zastrzeżeń. To byli ludzie. Tysiące wolontariuszy, którzy każdego dnia swoim uśmiechem i pozytywnym nastawieniem tworzyli tą szczególną atmosferę pełną zrozumienia, akceptacji i chęci wsparcia. To ich wysiłek zadecydował o tym, że w przededniu ceremonii zamknięcia igrzysk nasze wspomnienia są piękne i pełne wrażeń. Mieszkańcy miasta żywo interesowali się naszą obecnością. Wspierali uczestników igrzysk na każdym kroku. Nagle okazało się, że krótkie spóźnienie autokaru odbierającego ekipę z hotelu nie ma znaczenia bo ten sam autokar zawsze docierał z ekipą na czas do miejsca rozgrywania zawodów. Amerykanie mają szczególny dar osiągania celów strategicznych, nawet jeśli czasem trzeba poświęcić coś mniejszego to wartość nadrzędna jest zawsze zrealizowana. Tak jest i tym razem. Igrzyska przebiegają zgodnie z planem. Tysiące atletów z całego świata rywalizują dopingowani przez wspaniałą publiczność na fantastycznych obiektach. W lokalnych mediach, centrach handlowych, barach i nawet na skrzyżowaniach wszyscy interesuję się gośćmi igrzysk. Pytają skąd jesteśmy, ilu mamy zawodników jakie zdobyliśmy medale. Pomagają w znalezieniu drogi i obniżają ceny drobnych transakcji. Lubią też robić zdjęcia w otoczeniu naszych zawodników. Sympatyków igrzysk łatwo można rozpoznać po dwukolorowych, biało-niebieskich szalikach. Przed rozpoczęciem igrzysk prowadzona była międzynarodowa kampania promocyjna polegająca na ręcznej produkcji szalików na rzecz Olimpiad Specjalnych. Są różne wzory ale kolory zawsze te same. Ostatecznie wyprodukowano i wprowadzono do użycia 55.000 sztuk szalików. Efekt? Szalikowcy z całego świata pozdrawiają się uśmiechem i serdecznością każdego dnia. Na hasło Olimpiady Specjalne można pojechać za darmo lokalnym autobusem, uzyskać owację na stojąco wchodząc do sklepu lub baru Mc Donalda. Nawet Wice-Prezydent USA znalazł czas by przyjechać do małego miasta gdzieś na końcu USA i pozdrowić sportowców specjalnych. Jutro gdy w hali Idaho Center w Nampa odbędzie się ceremonia zamknięcia igrzysk znowu będziemy mieli polskie akcenty. Nasi przedstawiciele wezmą udział w paradzie atletów i pożegnają kolegów z całego świata. To był piękny czas, pełen radości, rywalizacji, szczęścia z uzyskanych wyników sportowych. Mogliśmy tu być dzięki wsparciu przedstawicieli Ministerstwa Sportu i Turystyki RP, Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych i naszych Sponsorów, wśród których należy wymienić Telekomunikację Polską S.A, Coca Colę Polska oraz Firmę OTIS. Dziękujemy za wszechstronne i strategiczne wsparcie idei Olimpiad Specjalnych.


NAMPA, 7 LUTEGO, 2009 R. Dzisiaj Gubernator Stanu Idaho, C.L Otter w obecności tysięcy sportowców specjalnych, trenerów, wolontariuszy i opiekunów, rodziców a także przedstawicieli gwiazd światowego showbiznesu, sportu, polityki i mediów dokonał uroczystego otwarcie IX Zimowych Igrzysk Olimpiad Specjalnych. Ceremonia odbyła sie w Idaho Center w miejscowości Napa. Na co dzień ta wielka hala widowiskowa służy między innymi do pokazów popularnego w zachodnich stanach USA rodeo. Wielkie kolorowe widowisko oparte na tradycyjnych amerykańskich wartościach przyniosło radość naszej młodzieży oraz bardzo licznie zgromadzonej publiczności. Były koncerty, prezentacje i oficjalne przemówienia. Szczególnie piękne przesłanie wygłosił syn założycielki Olimpiad Specjalnych, Timothy Shriver, który wraz z siostrą i najmłodszym pokoleniem rodziny wspominał cudowne dokonania mamy. Jak zwykle wystąpił też ambasador i wielki sympatyk Special Olympics, Arnold Schwarzenegger. Naszą szczególną radość wzbudziły polskie akcenty takie jak wideoprzesłanie Prezydenta RP, Pana Lecha Kaczyńskiego do uczestników igrzysk oraz udział polskiego policjanta, Jacka Hachulskiego w końcowym etapie biegu z pochodnią tzw. "Final Leg". Ogromnym sukcesem ruchu Olimpiad Specjalnych, widocznym na każdym kroku jest współudział w imprezie delegacji reprezentujących różne narody, religie i kultury. Wspólnie bawili się w przyjaźni i radości przedstawiciele świata arabskiego, Europejczycy, mieszkańcy obu ameryk, Azji czy Izraela. Od jutra startują zawody. Nasi zawodnicy, choć trochę zmęczeni są w dobrych nastrojach, gotowi do rywalizacji. Mamy nadzieję, że ta wspaniała atmosfera będzie im towarzyszyć do końca zawodów.


SĄ PIERWSZE MEDALE!!! BOGUS BASIN, SUN VALLEY, 9 Lutego, 2009 – Dzisiaj sportowcy specjalni, reprezentujący Polskę i Olimpiady Specjalne Polska na arenach IX Zimowych Igrzysk Olimpiad Specjalnych w Idaho, zdobyli pierwsze medale: w narciarstwie biegowym(4), narciarstwie zjazdowym(3) oraz łyżwiarstwie szybkim (1). Gdy wstawaliśmy rano, kilka minut po godzinie piątej, czuliśmy, że dzień będzie szczególny. Po wczorajszych eliminacjach przyszedł czas na walkę o olimpijskie medale. Dzieciaki, choć trochę zmęczone treningami oraz napiętym programem igrzysk, myślały jak pokonać rywali i zdobyć upragniony medal. Choć w ruchu Olimpiad Specjalnych najważniejszy jest udział w treningach i zawodach to jednak w sercach każdego sportowca goszczą pragnienia szczególne, takie jak gorąca radość ze zwycięstwa, duma z występu na sportowej arenie i chwila szczęścia na medalowym podium. Dzisiaj byliśmy dumni z udziału naszych zawodników i rozradowani ich szczęściem. Rywalizując z najlepszymi w swoich kategoriach walczyli dzielnie. Pełni dumy i satysfakcji pokazali na co ich stać a dostojne fanfary na rzecz medalistów słyszało aż ośmioro spośród naszych reprezentantów. To były piękne chwile. (Szczegółowe wyniki startów naszych zawodników znajdziesz na www.2009worldgames.org W zakładce RESULTS szukaj EE SO POLAND a następnie wybranego nazwiska – pojawią się wszystkie niezbędne dane) Wczoraj, oprócz treningów i eliminacji, pierwsi sportowcy z Polski wzięli udział w programie zdrowotnym Healthy Athletes (HA). Do dyspozycji atletów organizatorzy przygotowali w kampusie uniwersytetu stanowego fantastycznie wyposażone centrum badań profilaktycznych. Setki wolontariuszy, lekarzy różnych specjalności i fizjoterapeutów z całego świata oddało swoją wiedzę i doświadczenia na rzecz sportowców Olimpiad Specjalnych. Były badania stomatologiczne, okulistyczne i laryngologiczne. Młodzież mogła również wziąć udział w programie promocji zdrowego stylu życia, promocji dbałości o sprawność fizyczną oraz higienę stóp. Za udział w badaniach nasi otrzymywali upominki lub konkretne produkty wspierające ich zdrowie np.: ochronne aparaty na zęby, okulary korekcyjne lub środki higieny. Z dnia na dzień poprawia się organizacja imprezy. Transport funkcjonuje sprawnie a wieczorne posiłki zyskały smak i kalorie. Każdy może się najeść do syta. Są również atrakcje w wiosce olimpijskiej. Zawodnicy biorą udział w grach, zabawach i prezentacjach przygotowanych przez gościnnych wolontariuszy. Jest przy tym wiele radości i satysfakcji z udziału. Już nikt nie pamięta pierwszych potknięć i zaniedbań ze strony organizatorów igrzysk.


WIELKA PRZYGODA JUŻ TRWA! Po uroczystości wręczenia nominacji olimpijskich nasi sportowcy udali się na spoczynek do hotelu Stegny. Już za kilka godzin mieli rozpocząć wyjątkowo długą i pełną napięć podróż. Nikt jednak nie mógł przewidzieć, że ostateczny czas podróży "od domu do domu" wyniesie ponad 30 godzin. By zdążyć na pierwszy samolot do Paryża wstaliśmy o 4 rano. Załadunek bagaży do autokaru przebiegał wyjątkowo sprawnie i w dobrych nastrojach. Na lotnisku przedstawiciele firmy Air France byli pomocni i bardzo życzliwi. Bez większych problemów przeszliśmy kontrolę bezpieczeństwa i paszportowa. Jednak już po zajęciu miejsc w samolocie okazało się, że ze względów bezpieczeństwa skrzydła naszego samolotu należy umyć specjalnym niezamarzającym płynem. Tak powstało pierwsze opóźnienie. W Paryżu nieomal biegiem zmieniliśmy terminal by złapać kolejny samolot i tu niespodzianka. Czekał na nas piękny i nowoczesny Airbus z miłą obsługą na pokładzie. Nasz lekarz, Jerzy Janowicz wręczył każdemu pastylkę antyzakrzepową i wystartowaliśmy w kolejną, trwającą niespełna 11 godzin podróż przez Atlantyk. Lecieliśmy nad Wielka Brytanią, Islandią, nieznacznie zahaczyliśmy o wybrzeża Grenlandii by po przekroczeniu Zatoki Hudsona ostatecznie wylądować w Seattle, mieście malowniczo położonym nad brzegiem jeziora, wśród lasów i gór, słynącym z fabryki Boeinga. Po bardzo wnikliwej kontroli paszportowej połączonej ze zbieraniem odcisków palców i robieniem zdjęć odebraliśmy nasze niezliczone bagaże. Dzieciaki spisały się bardzo dzielnie. Zawsze pomocne, spokojne i uśmiechnięte cieszyły się każdą chwilą w nowych nieznanych miejscach i sytuacjach. By zdążyć na kolejny samolot musieliśmy pojechać kolejka elektryczna na lotnisko krajowe. Tam ponowna odprawa i oczekiwanie na odlot. Niestety nie wszyscy zmieścili się do samolotu. Trzy osoby musiały poczekać na następne połączenie. W Boise wspaniała niespodzianka. Na wszystkie ekipy czekały całe grupy uśmiechniętych i wesołych wolontariuszy. Głośno skandowali nazwy państw, bili brawa i dodawali zmęczonym atletom otuchy. My marzyliśmy jednak o ciepłej kąpieli i odrobinie snu. Tymczasem gościnni organizatorzy zabrali nas do centrum powitań i trochę na siłę realizowali swój program. Dostaliśmy jedzonko, drobne upominki i wiele dobrych słów. W końcu podjechał autokar i udaliśmy się do hotelu. Tu jednak nastąpiło rozczarowanie. Po pierwsze nie wszystkie bagaże dotarły na czas a w recepcji czas dłużył się niemiłosiernie. Sprawom rejestracyjnym nie było końca. Wszystko z uśmiechem jednak bardzo powoli. Ostatecznie po 32 godzinach wylądowaliśmy w łóżkach, na szczęście miękkich i szerokich. Pierwszy dzień pobytu to już prawdziwa przygoda. Jeszcze trochę oszołomieni po podróży ale pełni ciekawości ruszyliśmy na treningi. Transport pracował dość sprawnie, jednak drobne spóźnienia są tutaj normalne. Mamy nadzieję, że w trakcie zawodów wszystko powróci do normy. Obiekty są pięknie przygotowane. Lodu, śniegu i mrozu jest pod dostatkiem a czasem nawet pojawia się piękne słońce. W hotelu śniadania są bardzo smaczne. Pozostałe posiłki to niestety typowy, podawany w pakietach "junk food" bez smaku i wyglądu. Dlatego dożywiamy się na własną rękę i według osobistych upodobań. Na szczęście jest gdzie. W hotelu oprócz nas mieszkają między innymi ciekawe, dość egzotyczne reprezentacje z Egiptu, Urugwaju i Emiratów Arabskich. Aż miło patrzeć jak nasi dzielnie nawiązują swoje pierwsze międzynarodowe kontakty. Jest dużo radości, zabawy i fajnych emocji. Wszyscy są zdrowi i w dobrych nastrojach. Oby tak dalej!


 

 

 



Olimpiady Specjalne Polska - Członek PKOL,  KRS 0000190280,  Konto: 48 1240 1066 1111 0000 0005 9907

Patronat medialny i Sponsorzy





projektowanie stron internetowych, pozycjonowanie, adwords, identyfikacja wizualna