Sportowa rywalizacja, ogromne emocje i historie zawodników, które inspirują. Zielona Góra przez cztery dni była jednym z najważniejszych miejsc na sportowej mapie Olimpiad Specjalnych Polska. Zakończyła się III część XIII Ogólnopolskich Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych 2026. Zawodniczki i zawodnicy z niepełnosprawnością intelektualną z całej Polski rywalizowali w tenisie stołowym oraz tenisie, pokazując, że za każdym startem stoją miesiące, a często lata konsekwentnej pracy.
Od 2 do 5 lipca sportowe emocje wypełniły halę WOSiR Drzonków oraz korty MOSiR Zielona Góra. Była walka o każdy punkt, radość ze zwycięstw, wzajemne wsparcie i momenty, które na długo pozostaną w pamięci zawodników, trenerów, rodzin i kibiców.

fot. Ewa Sawicka
Cztery dni sportowego święta
III część XIII Ogólnopolskich Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych rozpoczęła uroczysta Ceremonia Otwarcia w Hali Tenisowej WOSiR Drzonków. Gdy zapłonął w niej olimpijski znicz, na twarzach zawodników z całej Polski pojawiły się szerokie uśmiechy. Ten symbol oznaczał początek czterech dni sportowych zmagań i wspólnego świętowania. A nasi sportowcy potrafią świętować. Pojawienie się na scenie artysty i Ambasadora Olimpiad Specjalnych Polska Krzysztofa Iwaneczki sprawiło, że wszyscy zawodnicy zerwali się do zabawy i tańca. Atmosfera była niesamowita, a piosenkarz kilkukrotnie wracał na bis, wywołując entuzjazm publiczności – Sport i Olimpiady Specjalne mają tę moc jednoczenia ludzi – powiedziała Joanna Styczeń-Lasocka, Dyrektor Generalna Olimpiad Specjalnych Polska.
Już następnego dnia na kortach i przy stołach tenisowych szybko zaczęły dominować sportowe emocje. Zawodnicy rywalizowali w grupach sprawnościowych, mierząc się z przeciwnikami o zbliżonym poziomie sportowym. Każdy punkt wymagał koncentracji, przygotowania i determinacji. Za medalami i miejscami na podium stały godziny treningów oraz konsekwencja zawodników i wspierających ich trenerów.
Piętnaście lat treningów i marzenie o Chile
Jedną z zawodniczek, które podczas igrzysk pokazały niezwykłą determinację przy stole tenisowym, była Renata Krefta. Doświadczona tenisistka stołowa ma już na swoim koncie starty w mistrzostwach Polski i Europy. Jej sportowa droga to historia wielu lat systematycznej pracy.
– Trenuję od 15 lat, przynajmniej cztery razy w tygodniu. Wcześniej trenowałam piłkę nożną i bieganie, ale to tenis stołowy skradł moje serce. Teraz marzę o bilecie do Chile- przyznaje Renata Krefta.
Chile to dla zawodniczki kolejny wielki sportowy cel. W 2027 roku w Santiago odbędą się Światowe Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych. Droga do najważniejszych światowych zawodów wymaga ogromnego zaangażowania, ale Renacie determinacji z pewnością nie brakuje.
Jej sportową klasę docenia Tomasz Czutro, trener i kierownik Oddziału Regionalnego Olimpiady Specjalne Pomorskie. – Renata to prawdziwa siłaczka na bardzo wysokim poziomie sportowym. Jej wielkim atutem jest atak. Przeciwnicy nie zdążą nawet zadać ciosu – chwali zawodniczkę Czutro.
Od tenisowego stołu do remontów
Sport to jednak tylko jedna z pasji Renaty. Poza salą treningową zawodniczka realizuje się w zupełnie innej dziedzinie. Jej drugą pasją są remonty. – Mam swoją firmę i uwielbiam to, co robię – zapewniła z radością Krefta. Historia Renaty pokazuje, jak wiele pasji, talentów i planów mają zawodnicy Olimpiad Specjalnych. Sport daje przestrzeń do rozwoju, buduje pewność siebie i pozwala stawiać sobie kolejne cele. Te najbliższe mogą być związane z medalami. Te największe prowadzą nawet na drugi koniec świata.
Walka do ostatniego punktu
Na kortach też było czuć, że walka rozgrywa się o bardzo wysoką stawkę. – Poziom naszych zawodników jest z roku na rok lepszy. Widać pracę u podstaw, pracę trenerów, oddziałów, klubów. Jestem bardzo zadowolony. – mówił Piotr Iszczek, trener tenisa Olimpiad Specjalnych. Iszczek zachwalał również obiekt sportowy, w którym rozgrywały się mecze, zaznaczając, że nawierzchnia jest dokładnie taka sama jak ta na US Open. To podkreśla rangę sportowej rywalizacji i jest dowodem na to, że Olimpiady Specjalne stwarzają zawodnikom warunki na najwyższym poziomie. Tenisowe potyczki wzbudzały silne emocje, szczególnie wtedy, gdy o wygranym meczu decydował jeden punkt. Tak było między innymi w przypadku Wiktorii Przygockiej, która na samym początku starcia nabawiła się kontuzji, ale dzielnie walczyła z bólem do samego końca. – Nie poddam się. Następnym razem wygram – powiedziała zawodniczka z pełnym przekonaniem.
Dziękujemy Zielona Góro!
III część XIII Ogólnopolskich Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych w Zielonej Górze dobiegła końca, ale sportowe emocje i wspomnienia pozostaną z uczestnikami na długo. Każdy start był efektem pracy zawodników, trenerów i całych zespołów, które każdego dnia wspierają sportowców Olimpiad Specjalnych.
Igrzyska po raz kolejny pokazały, że sport to nie tylko wyniki i miejsca na podium. To także odwaga, konsekwencja, przyjaźnie i marzenia. Czasem marzenia o kolejnym zwycięstwie. Czasem o własnej firmie i rozwijaniu zawodowej pasji. A czasem o bilecie do Chile.
Jedno jest pewne. Zawodnicy Olimpiad Specjalnych nie przestają stawiać sobie kolejnych celów. I każdego dnia udowadniają, że warto o nie walczyć.














