Europejskie Forum Młodych Olimpiad Specjalnych było jednym z głównych działań pozasportowych VI Europejskich Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych w Antwerpii. Rozmawiamy z naszymi przedstawicielami, którzy wzięlu udział w Forum.

Olimpiad Specjalne Polska reprezentowan były przez Adama Jędrzyńskieg i Mateusza Wawrzyniaka wraz z mentorem Krzysztofem Jaworskim z Trzcianki Młodzi chłopcy są parą zunifikowan i wspólnie trenują badmintona.

Kiedy poznał pan Mateusza i Adama?
Krzysztof Jaworski: Moja mama pracuje w szkole, w której się uczą, więc spotykałem ich na korytarzu. Adama poznałem na jednym z rodzinnych turniejów siatkówki, które rozgrywają nasze rodziny. A Mateusza, osobę z niepełnosprawnością intelektualną, poznałem kiedy stał się partnerem Adama w badmintonie zunifikowanym. Naszą trójkę na wyjazd do Antwerpii wybrał Przemysław Przybylski z klubu Olimpiad Specjalnych „Olimpijczyk” Trzcianka.

A jak Adam poznał się z Mateuszem?
– Babcia Adama mieszka w tej samej kamienicy, co Mateusz. Adam odwiedzał babcię i na podwórku poznał Mateusza. Wspólnie się wychowywali. Kiedy Adam zaczął grać w badmintona, to poprosił Mateusza, żeby ten został jego partnerem.

Został pan ich mentorem podczas wyjazdu na Europejskie Forum Młodych Olimpiad Specjalnych w Antwerpii. Co to dokładnie oznacza?
– Byłem liderem, opiekunem, osobą odpowiedzialną za to, by nasz wyjazd do Antwerpii przebiegł sprawnie. Moim zadaniem jest również pomóc chłopakom przenieść informacje, które zdobyli w Antwerpii, na lokalny grunt i zrealizować ich projekt.

Co to za projekt?
– W Antwerpii na Europejskim Forum Młodych Olimpiad Specjalnych chłopaki dostali zadanie, żeby wymyślić i zrealizować jakiś projekt, który wpisze się w myśl kampanii sportów zunifikowanych. Projekt ma więc pomóc włączyć osoby pełnosprawne i niepełnosprawnie intelektualnie do wspólnego działania. Chcieliśmy zrealizować projekt o szerszym znaczeniu, który zaangażuje całą szkołę i nie będzie aktywnością wyłączenie sportową, ale również informacyjną, edukującą. Chcemy, by jak najwięcej ludzi zrozumiało na czym polega niepełnosprawność intelektualna. Ta wiedza ma pomóc w budowaniu tolerancji, by osoby z niepełnosprawnością intelektualną były traktowane jako pełnoprawni członkowie społeczeństwa.

Projekt Adama i Mateusza polega na zorganizowaniu szeregu treningów w dwóch dyscyplinach: badmintonie i tenisie stołowym. Na te spotkania zaproszone zostały osoby pełnosprawne oraz z niepełnosprawnością intelektualną, które stworzyły pary deblowe. Wspólne treningi kończyły się turniejami w badmintonie zunifikowanym i tenisie stołowym zunifikowanym. Przed nami jeszcze jedno wspólne spotkanie, na którym dokonamy analizy naszych działań. Chcemy się dowiedzieć, jak pomysł chłopaków spodobał się uczestnikom i czy wspólna gra jakoś na nich wpłynęła.

Co o wyjeździe do Antwerpii mówią chłopcy?
– Było to dla nich nowe doświadczenie, bo jeszcze nigdy nie byli na takim wyjeździe. Podszkolili swój angielski i poszerzyli horyzonty, bo Antwerpia to inny świat niż Trzcianka. Przez pierwsze dni byli nieco wyciszeni, bo przyjmowali dużą porcję informacji, ale z każdym dniem się rozkręcali. W ostatnim dniu obaj musieli się wypowiedzieć publicznie i poszło im bardzo dobrze. Wrócili bardzo zmotywowani, by przyłożyć się do nauki angielskiego i za jakiś czas chcą wziąć udział w kolejnym takim przedsięwzięciu.

W Antwerpii spotkaliście szefa Special Olympics Timothty’ego Shrivera i mistrza olimpijskiego w siatkówce Władimira Grbicia. Jak wrażenia?
– Zostaliśmy zaproszeni do centrum Coca-Coli. Zobaczyliśmy jak wygląda recykling puszek, ale wzięliśmy też udział w warsztatach dla członków konferencji. Porównywaliśmy, jak w poszczególnych krajach traktowane są osoby z niepełnosprawnością intelektualną i co robi się, by było lepiej. Serbska delegacja puściła w pewnym momencie film z zapisem akcji z meczu siatkówki, na którym Grbić najpierw wybronił trudną piłkę, a potem skończył atak. A gdy się obejrzeliśmy, Grbić siedział za nami! Wszyscy byli zaskoczeni i podekscytowani. Można było z nim porozmawiać i zrobić sobie zdjęcie.

A panu Shriverowi nasi chłopcy wręczyli pamiątkową koszulkę Europejskiego Forum Młodych Olimpiad Specjalnych i podziękowali, że Olimpiady Specjalnych to nie same igrzyska, ale również takie spotkania.

Trzcianka jest małym miastem. Jak wygląda tam kwestia akceptacji dla osób z niepełnosprawnością intelektualną?
– To małe miasto ludzi o wielkich sercach. Działa w nim wiele organizacji, które pomagają potrzebującym. A wśród nich jest klub Olimpiad Specjalnych „Olimpijczyk”. Organizujemy zajęcia, turnieje regionalne, ogólnopolskie. Oczywiście, większość osób zaangażowanych w działanie klubu to rodziny osób z niepełnosprawnością intelektualną, ale zgłasza się do nas coraz więcej osób, które chcą po prostu pomóc i budować społeczną akceptację.